Słup energetyczny na działce może utrudniać budowę domu, ograniczać korzystanie z nieruchomości czy przeszkadzać w jej sprzedaży. Wielu właścicieli zakłada, że skoro urządzenia stoją od kilkudziesięciu lat, nic nie można już zrobić. Tymczasem warto sprawdzić, na jakiej podstawie przedsiębiorstwo korzysta z gruntu i czy właścicielowi przysługuje z tego tytułu wynagrodzenie.
Problem dotyczy nie tylko słupów energetycznych. Podobna sytuacja może wystąpić w przypadku gazociągów, wodociągów czy innych urządzeń przesyłowych przebiegających przez prywatną nieruchomość.
Czym jest służebność przesyłu?
Służebność przesyłu pozwala przedsiębiorcy korzystać w określonym zakresie z cudzej nieruchomości na potrzeby urządzeń przesyłowych. W praktyce może obejmować zarówno utrzymywanie urządzeń na działce, jak i dostęp do nich w celu przeprowadzenia konserwacji czy napraw.
Właściciel nadal pozostaje właścicielem gruntu, ale musi znosić określone ograniczenia. Dlatego ustanowienie służebności może wiązać się z obowiązkiem zapłaty na jego rzecz odpowiedniego wynagrodzenia. Jeżeli przedsiębiorca odmawia zawarcia umowy, a służebność jest konieczna do korzystania z urządzeń, właściciel może dochodzić jej ustanowienia za wynagrodzeniem przed sądem. Podstawę takiego żądania stanowi art. 305² § 2 Kodeksu cywilnego.
Odszkodowanie za słupy czy wynagrodzenie za korzystanie z działki?
Potocznie mówi się o „odszkodowaniu za słupy”. Pod tym określeniem mogą jednak kryć się różne roszczenia.
Pierwszym jest wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu, czyli za prawne uregulowanie korzystania z nieruchomości przez przedsiębiorcę.
Drugim jest wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości w przeszłości. Możliwość jego dochodzenia wymaga odrębnej oceny, w tym ustalenia, czy przedsiębiorca posiadał skuteczny tytuł prawny oraz czy pozostawał w dobrej, czy w złej wierze. Sam brak podpisanej umowy nie oznacza jeszcze, że zapłata należy się za cały okres istnienia urządzeń. Znaczenie mają tu m.in. przepisy o rozliczeniach właściciela z posiadaczem.
Tych dwóch żądań nie należy ze sobą utożsamiać. Uregulowanie służebności na przyszłość nie oznacza samo w sobie rozliczenia wcześniejszego korzystania z działki.
Czy za każdy słup należy się zapłata?
Nie. W pierwszej kolejności trzeba ustalić, na jakiej podstawie przedsiębiorstwo korzysta z nieruchomości. Może się okazać, że poprzedni właściciel zawarł odpowiednią umowę albo wydano decyzję administracyjną uprawniającą przedsiębiorcę do korzystania z gruntu.
Dlatego analizę warto rozpocząć od księgi wieczystej, dokumentów dotyczących nieruchomości oraz dokumentacji przedstawionej przez przedsiębiorstwo. Sam fakt, że obecny właściciel nigdy nie podpisywał zgody na ustawienie słupa, nie przesądza jeszcze o zasadności roszczeń.
Co jeśli słupy stoją na działce od kilkudziesięciu lat?
W takich sprawach przedsiębiorstwa często powołują się na zasiedzenie. Nie należy jednak przyjmować, że sam upływ wielu lat automatycznie zamyka właścicielowi drogę do dochodzenia swoich praw.
Istotne znaczenie ma wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r., sygn. akt P 10/16. Trybunał zakwestionował wykładnię przepisów pozwalającą przedsiębiorcy przesyłowemu lub Skarbowi Państwa nabyć przez zasiedzenie służebność gruntową odpowiadającą treścią służebności przesyłu przed wejściem w życie przepisów wprowadzających tę służebność, czyli przed 3 sierpnia 2008 r.
Nie oznacza to jednak automatycznej wypłaty pieniędzy każdemu właścicielowi ani uchylenia wcześniej wydanych orzeczeń. Znaczenie wyroku dla konkretnej sprawy wymaga osobnej analizy. W szczególności trzeba sprawdzić dokumenty, daty oraz podstawę, na którą powołuje się przedsiębiorstwo.
Ile można otrzymać za słupy na działce?
Nie istnieje jedna stawka za słup, którą można zastosować do każdej nieruchomości. Przy ocenie wysokości wynagrodzenia znaczenie mają przede wszystkim:
-
położenie, przeznaczenie i wartość gruntu;
-
rodzaj urządzeń oraz ich przebieg;
-
zakres terenu potrzebnego do korzystania z urządzeń;
-
stopień ograniczenia właściciela w korzystaniu z działki.
Inaczej należy ocenić urządzenia przebiegające przy granicy gruntu rolnego, a inaczej linię przecinającą działkę przeznaczoną pod zabudowę. Nie chodzi przy tym wyłącznie o powierzchnię zajętą przez podstawę słupa. Konieczne jest ustalenie rzeczywistego zakresu ingerencji w nieruchomość. W postępowaniu sądowym ustalenie wynagrodzenia zazwyczaj wymaga opinii biegłego.
Od czego zacząć?
Przed wystąpieniem z żądaniem zapłaty warto zgromadzić numer księgi wieczystej, dokument nabycia nieruchomości, mapę przedstawiającą przebieg urządzeń oraz dotychczasową korespondencję z przedsiębiorstwem. Przydatne będą także stare umowy i decyzje, nawet jeżeli dotyczą poprzednich właścicieli.
Następnie należy ustalić, do kogo należą urządzenia, i zwrócić się o wskazanie podstawy prawnej korzystania z gruntu. Dopiero analiza tych dokumentów pozwala ocenić, jakie żądanie będzie właściwe i czy istnieją podstawy do skierowania sprawy do sądu.
Przed podpisaniem proponowanej ugody trzeba również sprawdzić, czego dotyczy oferowana kwota. Porozumienie może obejmować zarówno ustanowienie służebności, jak i zrzeczenie się roszczeń za wcześniejsze korzystanie z nieruchomości.
Jeśli na Twojej działce znajdują się urządzenia przesyłowe i chcesz sprawdzić możliwość dochodzenia zapłaty, zapraszam do kontaktu z Kancelarią przy ul. Moniuszki 20 w Tarnobrzegu oraz pod numerem telefonu 668 001 003.
#adwokat #służebnośćprzesyłu #odszkodowanie #nieruchomości #Tarnobrzeg #prawocywilne
